Młoda mama w g±szczu produktów dla dzieci

Wpis

¶roda, 09 paĽdziernika 2013

Polarino, my friend

Mamy za sob± pierwsze przejażdżki z polarino. Jak wspominałam w jednym z wpisów, jest to alternatywa dla kocyka - okrycie z polaru, w którym można wygodnie pociechę zapi±ć, nie krępuj±c przy tym jego ruchów, i równie wygodnie wypi±ć - wystarczy rozsun±ć zamek błyskawiczny i witaj, wolno¶ci!

 

 

Budow± polarino przypomina pelerynkę: ma otwór na głowę i "rękawy". Za pomoc± pasów przypina się je do wózka niczym ¶piwór (ma zestaw wycięć). Gdy wieje i jest zimno, dziecko można zapi±ć pod szyję. R±czki s± wolne, ale klatka piersiowa i szyjka pozostaj± pod przykryciem.

 

 

Suwaki po bokach rozpinaj± się na całej długo¶ci. Można w ten sposób zapewnić dodatkow± wentylację lub ułatwić wyjmowanie dziecka. Maj± jeszcze jedn± funkcję: gdy je rozepniemy, polarino zmienia się w koc - można je w ciepły dzień rzucić na trawkę czy ławkę i posiedzieć:)

 

Z tyłu wszyto gumkę, któr± zakłada się na oparcie i cało¶ć solidnie się trzyma. 

 

 

Otwory na pasy ustawiono tak, że pasować będ± do większo¶ci spacerówek-parasolek (pod taki wózek tworzony był prototyp), choć może nie superidealnie (u nas nie pasuj± superidealnie, ale wystarczaj±co;)), ale tak to już jest z produktami niededykowanymi dla konkretnego modelu.

 

 

Dla mam ruchliwych dzieci polarino będzie zbawieniem. W naszym przypadku kwesti± jest nie tylko wypl±tywanie O. z koca co trzy minuty (bo chce pochodzić, zobaczyć, przytulić się, wła¶nie wtarł sobie we wszystko, do czego sięgn±ł, bułkę/chrupkę/jabłuszko), ale także to, że mój syn ma ubaw z wyrzucania koca z wózka. Mam czasem wrażenie, że czeka, aż będziemy mijć kałużę czy jakie¶ niezidentyfikowane maziste syfy na chodniku, i celnie ciska nim prosto w największy brud. Nasz stan posiadania obejmuje - szczerze i serio - osiem kocyków różnej grubo¶ci, w większo¶ci z polaru (najszybciej schnie;)...). Inaczej musiałabym prać codziennie.

 

 

Moje dziecko jest już chodz±ce, dlatego lekki jesienny ¶piwór nie jest u nas idealnym rozwi±zaniem - błoto w przeciwieństwie do ¶niegu nie daje się łatwo otrzepać, no i brudzi. Polarino nie jest zapinane od dołu, więc brudne buty sobie wystaj± i wszyscy zadowoleni.

 

Nasz Emma jest dużym wózkiem i ¶piwór spokojnie się do niej mie¶ci - na pewno więc nie zrezygnuję z tego gadżetu na zimę. Jednak Cam Micro, którym jeĽdzimy jak drugim wózkiem, jest niewielki, ma krótkie oparcie i stosunkowo w±skie siedzisko. Nie spędzamy w nim długich godzin, ale zmarzn±ć można - nie bardzo widzę, jak miałabym tam wpi±ć klasyczny zimowy ¶piwór. A polarino jest małe i miękkie, zmie¶ci się nawet do mikrowózka.

 

W polarino zapinam synka i mam pewno¶ć, że:

a) nie rozkryje się i nie zmarznie, ale nie będzie zakutany jak w kokonie (tak robiłam dotychczas z kocem - na sztywno. Byłam głucha na protesty, ale zacz±ł mówić w takich chwilach smutno "mamu, mamu", co oznacza "mamusiu"...)

b) nie uda mu się ubabrać polaru błotem, wkręcić w koła, zgubić, gdy matka akurat się zagapi/zagada i nie zauważy lotu koca w krzaki czy do rowu.

 

 

Polarino jest polskim produktem. Jego autork±, a wła¶ciwie kreatork± - bo jest opatentowane i uznane oficjalnie za produkt innowacyjny - jest pani Kamila Zagórowska, mama czworga dzieci. Jak mi powiedziała, w tym przypadku potrzeba był± matk± wynalazku - jej córa jak mój O. doskonaliła się w sztuce wywalania koca z wózka, a pani Kamila, w ci±ży, po prostu nie miała już siły i nerwów się ci±gle schylać. Pierwsze polarino uszyła dla siebie, a kolejne to już zamówienia dla zachwyconych mam i babć. 

 

Rękawek Polarino

 

Obecnie w sprzedaży jest kilka rodzajów okryć (można zobaczyć na stronie WWW), w tym megaciepłe zimowe (przetestujemy, jak tylko będ± mrozy!), wszystkie uszyte s± z miękkiego polaru o różnych gramaturach oraz z ciepłej pikówki, zobaczyć je można TUTAJ. Ponieważ polarino wci±ż jest prototypem, pani Kamila będzie je udoskonalać, wprowadzać udogodnienia, a także nowe wzory i kolory. 

 

KLIK. Koszt cieplejszej wersji, jakiej używamy, to 99 zł. Oprócz tego modelu pani Kamila pożyczyła nam też polarino Deluxe, z kocyka - baaaaardzo ciepłe, więc potestujemy, jak zaczn± się mrozy.

 

W tym miejscy chciałabym zachęcić Was do wzięcia udziału w ankiecie dotycz±cej wymarzonego koloru polarino. To na pewno ułatwi pani Kamili tworzenie nowej kolekcji:). Pomożecie?



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
czerwiec_2012
Czas publikacji:
¶roda, 09 paĽdziernika 2013 10:59

Polecane wpisy

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Malinowe Pole on DaWanda.pl