Młoda mama w g±szczu produktów dla dzieci

Wpis

wtorek, 01 paĽdziernika 2013

Mama wózkomaniaczka będzie mieć Cam Micro:)

O. woził pupkę już czterema wózkami. Zaraz dojdzie nam pi±ty!

 

Zaczęli¶my od Teutonii Y2K/2, któr± dostali¶my po córeczce kuzynki męża kuzynki;). Wózek rewelacyjny (jeĽdzi nim teraz bratanica taty O., dwuipółlatka), jednak mały O. nie znosił spacerów, co wówczas składali¶my na karb tego, że nie pasuje mu opcja jeżdżenia twarz± do ¶wiata, a nie do mamusi (naiwni, my¶leli¶my, że dzieci z zasady lubi± jazdę wózkiem...).

 

 

Przepraszam za jako¶ć zdjęcia - to były czasy przedblogowe i zdjęcia robili¶my tylko na pami±tkę;)

 

Skoro za¶ Teutonia się nie sprawdziła, poszperałam, poczytałam i w nasze progi zawitał X-lander XA (gondola plus spacerówka) - koszt używanego kompletu wyniósł nas 500 zł. 

 

 

 

Gondola nie podobała się niestety naszemu dziecku (to wtedy kupili¶my nosidło ergonomiczne Tula) - nawet gdy spreparowałam specjaln± poduszkę-klin, by więcej widziało (XA nie ma podnoszonego dna). Jeszcze zim± więc przesiedli¶my się do spacerówki rozłożonej na prawie płasko.

 

Spacerówka XA ma "sportowe" siedzenie (dziecko nie siedzi całkiem prosto), co O. przyjmował ze zniecierpliwieniem. Nie będę rozwodzić się nad zaletami wózka, bo to najpopularniejszy chyba model w naszym pięknym kraju nad Wisł± - zasłużył sobie na to relacj± jako¶ci do ceny. Do¶ć, że ja go lubiłam, prowadził się dobrze, z minusów - strasznie jest szerokie bydlę. Jednak to, że spacery były koszmarem, pchnęło mnie do dalszych poszukiwań.

 

Latem O. ¶migał już Emmaljung± Scooter. Szwedzki cud techniki;), uwielbiam ten wózek, spacery przestały być pasmem wrzasku, skończyło się wyrywanie pasów, wychylanie z piskiem... Za używkę trzeba zapłacić ok. 400-500 zł (ja tyle dałam, choć bez akcesoriów w postaci ¶piwora i osłonki na nogi - tak bardzo spodobał mi się kolor tapicerki i kwieciste wstawki). 

 

 

Emma sprawdza się bombowo, a mieszkamy w lesie, więc dostaje czasem ostro w ko¶ć (w stelaż?). Jednak jej waga - ok. 14 kg - jest sporym utrudnieniem, gdy trzeba j± wtaszczyć razem z waż±cym 12 kg O. w ¶rodku do żłobka (po schodach, a jak...). Dlatego postanowiłam poszukać parasolki.

 

Wybór padł na Mamas & Papas Pipi - no tak cudnego wózka dawno nie widziałam!

 

 

Przyjechał przed kilkoma dniami, niestety... nie podoba mi się na żywo. Nie pasuje mi, jak się prowadzi, do tego ma bardzo w±skie siedzenie (mea culpa, nie sprawdziłam...) i O. w kombinezonie będzie miał ciasno. Sam użytkownik zadowolony z tego typu podwieĽdupki, bo siedzi niczym na dziobie statku i wszystko widzi, a do tego skrętne kółka pozwalaj± na prawdziwe piruety.

 

Pipi wraca zatem do sklepu, a my czekamy na pi±t± już karocę małego panicza, o tak±:

To pierwszy nowy wózek w naszej kolekcji. Zdecydowałam się na tę opcję tylko dlatego, że kosztuje 220 zł (w promocji, normalnie kilkadziesi±t złotych więcej). Bardzo jestem ciekawa, jak nam się sprawdzi!

 

PS. najwięcej rzetelnych informacji o wózkach znajdziecie na forum Wózkomanii, o tutaj.

PS.2. O torbie Skip-hop Dash Deluxe widocznej na r±czce Emmy pisałam tutaj.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
czerwiec_2012
Czas publikacji:
wtorek, 01 paĽdziernika 2013 18:53

Polecane wpisy

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Malinowe Pole on DaWanda.pl